Przyszła krowa do krawcowej
by zamówić łatki nowe.
- Muszę zrobić coś ze sobą,
bo mnie poznać już nie mogą.
Chcę wyglądać wystrzałowo,
jak na krowę postępową.
Cóż. Krawcowa zdjęła miarę
i uszyła pasków pare.
Nagle słychać krowie wrzaski
– To nie łaty, tylko paski!
Co pomyślą o mnie byki,
że ma wracać do Afryki?
Przecież ja nie jestem zebrą,
lecz poczciwą krową biedną.
Proszę odpruć to czym prędzej
i nie robić tego więcej.
Odezwała się krawcowa.
- To po prostu moda nowa.
Nie martw się na zapas, krowo,
bo wyglądasz przebojowo.

