Dziś w Pardubicach wielka gonitwa.Konie, jak charty. Adrenalina.Stawiam więc wszystko na jedną kartę,zatem zawody czas rozpoczynać. Boksy gotowe, naprzeciw prosta,dżokej skupiony, spocone dłonie.Byle na starcie długo nie zostać,drżą wszyscy jeźdźcy, parskają konie. Uprząż – kajdany, maść Kunta Kinte,to mój faworyt, mówiąc oględnie.Zawsze był pierwszy, jak do tej pory,biega taktycznie i to bezbłędnie. Zbliża się moment…