Koczkodan

Widzieliście koczkodana?Zgubił się małpiszon z rana.Zniknął mi zupełnie z oczu,może źle się biedak poczuł? Skarżą się na niego koty,że mu w głowie tylko psoty.lwy, lamparty i gepardy,mają dosyć jego żartów. Raz zaczepiał antylopękrzycząc, że jest groźnym kotem.Później drażnił krokodyla,ten mu uciekł, dając dyla. Wmówił raz ogromnej zebrze,że jej wszystkie paski zedrze.Chciał poślubić jaguara,twierdził, że z…

Kontynuuj czytanie

Fantastyczne niebo

Dziś pojawiły się nad miastem białe obłoki. I kłębiaste.Spoglądam w niebo, a nad wieżą,chmury o kształtach dzikich zwierząt. Jest hipopotam z wielką paszcząi śmieszne foki, które klaszczą;i rozczochrane dwa pawiany.Wszyscy skąpani w jasnej pianie. Są koczkodany (w kapeluszach)o wystających wielkich uszach.A nad kominem, właśnie teraz,niczym pędziwiatr gna pantera. Przybył też wielbłąd czterogarbnyi biały niedźwiedź, ten polarny;i setki innych zwierzo-chmurek.Wytwór…

Kontynuuj czytanie

Była sobie dziura

Była sobie w mieście dziura,wielka, czarna i ponura.Wszyscy dobrze ją poznali,bowiem często w nią wpadali. Pewna pani z bibliotekiszła po leki do apteki,lecz się trochę zaczytałai do dziury – łup! – wleciała. Raz księgowy z pracy pędził,wpadł, gdy liczył coś w pamięci.Za nim złodziej, co wieczoremszedł po cichu z wielkim worem. Pilot, który nie pracował,już…

Kontynuuj czytanie

Łajka

Dziś opowiedzieć chcę o psim losie(jednak nie będzie to długa bajka).Żył w Rosji piesek, co był w Kosmosie,dokładnie suczka, imieniem Łajka. Była psem dzielnym, ale bezdomnym,który się szwendał po całym świecie;aż w końcu ludzie suczkę chwycilii umieścili w wielkiej rakiecie. Była przejęta, miała obawy,bowiem została psim kosmonautą,lecz dla ludzkości (nie dla zabawy)wprost poleciała ku wielkim gwiazdom. Gdy opuściła…

Kontynuuj czytanie

Jan Paweł II

Gdzieś w Wadowicach, w centrum miasteczka,rozległ się nagle głośny płacz dziecka.Szczęśliwie matka syna powiła,a malcem tym był Karol Wojtyła. Czas mijał szybko. Kiedy był w szkole,wszyscy do niego mówili Lolek;Loluś, gdy tylko dostał złotówkę,zaraz po lekcjach biegł po kremówkę. Grał w piłkę nożną, tworzył poezję;przyjął święcenia i został księdzem.Kiedy opuszczał kościelne mury,często wyruszał na spacer…

Kontynuuj czytanie

Wypiła kawka kawkę

Wypiła kawka kawkęi czkawkę teraz ma.Usiadła więc na ławkęi jest okropnie zła. – Że też ta głupia czkawkamusiała czepić się.Jest gorsza niż pijawka,bo nie chce puścić mnie. I po co mi to było,bez kawki można żyć.Że też mnie podkusiłoten ludzki napój pić. Dziwiły jej się kawki– Coś z głową chyba masz?Kto widział, aby kawkipijały tyle…

Kontynuuj czytanie

Konstytucja 3 Maja

Nic tak Polaków bardziej nie spaja,niż Konstytucja 3 Maja.Pierwsza w Europie, druga na świecie,to prawda którą zna polskie dziecię. Mam wielkie szczęście, że żyć mi przyszło,w kraju mych przodków, państwie nad Wisłą.Gdzie Bóg, tradycja i solidarność,w sercach Polaków zasiali ziarno. Dzięki ci Polsko za bohaterów,których naprawdę dałaś nam wielu.Dziękuję Polsko za twe dziedzictwo,choć podążałaś drogą…

Kontynuuj czytanie

Nie jestem brudasem

Pod ciepłą wodą, mydłem w łazience,myję dokładnie buzię i ręce.Szoruję palce po każdej stronie,bo przecież czyste muszą być dłonie. Gdy biorę prysznic, lub siedzę w wannie,myję się wówczas bardzo starannie.Uwielbiam kiedy, rzecz oczywista,skóra jest miękka, pachnąca, czysta. Po wyjściu z wanny, sprzątam po sobie,wieszam ręczniki, ścieram podłogę.Zakładam szlafrok, doczyszczam uszka,a zaraz po tym – hop!…

Kontynuuj czytanie

Domowe porządki

W każdą sobotę, gdy wstanę rano,sprzątam mieszkanie z tatą i mamą.W domu jest wtedy taki bałagan,jakby przed chwilą przeszedł huragan. Każdy z nas swoje zna obowiązki,ja właśnie teraz układam książki.Później zamiotę, wytrzepię dywani po śniadaniu jeszcze pozmywam. Mama w tym czasie pierze ubrania.Tato od świtu za muchą gania.Kot mógłby pomóc, ale – o losie! Azor…

Kontynuuj czytanie

Smok i robaczek

Napotkał robaczek smoka niezwykłegoi z takim pytaniem zwrócił się do niego Niech mi smok doradzi, bo naprawdę nie wiem,jak mam wejść na jabłko, co wisi na drzewie? Smok się zastanowił, po robaczka słowach,po czym się podrapał, aż po siedmiu głowach. Pierwsza głowa rzekła. – Trudne to pytanie,być może następna odpowie ci na nie? Druga głowa…

Kontynuuj czytanie