Fryderyk Szopen

Pośród liści dębów, olszyn i topoli,
stoi cichy dworek w Żelazowej Woli.
W nim Fryderyk Szopen grywał już w młodości,
tutaj się urodził i przez lata gościł.

Grał na fortepianie, bo miał talent wielki,
wystukując coraz to piękniejsze dźwięki.
w Berlinie, Paryżu i w innych stolicach,
na swoich koncertach publiczność zachwycał.

Świerszczem polnym nuty, wiatr i końska grzywa,
łka wierzba płacząca, która smutki skrywa.
Złote zboże latem i liście jesienią
i na pięciolinii maki się czerwienią.

Zamieszkał we Francji, późniejszymi laty,
tworzył polonezy, mazurki, sonaty;
lecz za polskim krajem tak mu było tęskno,
że aż z tej rozpaczy młode serce pękło.

Dziś o patriotyzmie i światowej sławie,
świadczy jego serce, złożone w Warszawie.
Powróciło godnie do ojczyzny swojej,
w myśl, że „Gdzie jest skarb Twój, tam jest serce Twoje „


Zapraszam do posłuchania tego wiersza. Czyta Bella Jagódka

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.