Pracowici tragarze

Przybył do portu statek handlowy,wielki, wspaniały, cały stalowy.W ładowniach mieści różne towary,wszystko po trochu, prawdziwe czary. Choć upał straszny, jak na Saharze,to towar znoszą silni tragarze:ciężkie toboły, jakieś sprawunki,kufry, walizki, pudła, pakunki. Lecz, kiedy skończą swoją robotę,na pusty statek wniosą z powrotem: młode jałówki, konia z zaprzęgiem,szybko, dokładnie i z dużym wdziękiem.Wodę w beczułkach, rybne…

Kontynuuj czytanie

Zając

Mały zajączek kicał po lesie,skakał ochoczo, aż echo niesie.Nie chciał w ogóle słuchać mamusi,a to się przecież źle skończyć musi. Pewnego razu brzuszek miał pusty,więc wszedł na pole młodej kapusty.O pozwolenie wcale nie pytał,jadł ile zdołał, byle do syta. Martwi się teraz gospodarz pola– Muszę na nowo ziemię zaorać.Zajączek uciekł, kapusty nie ma,zostały po niej…

Kontynuuj czytanie

Kot i Mysz

Prawda szczera, choć ponura,myszy śmieją się z kocura;że śpi ciągle, tam na dachu,i że żyje w ciągłym strachu. Pije to okropne mleko,chodzi tutaj niedaleko.Spaceruje po kościele,w dzień powszedni i w niedzielę. Że jest – jakiś taki mały,nadzwyczajnie wręcz nieśmiały.I codziennie rano mruczy,że aż myszkom w głowach huczy. Gdy kot ujrzał małe myszy,to wyłapał kilka w…

Kontynuuj czytanie